poniedziałek, 16 kwietnia 2012

16.04 OFF PLUS CAMERA dzień 4







Czym Kraków przyciągną ekipę filmową z Bollywood? Jak na Rynku Głównym wybuchła bomba?
Czyli jak powstał film ‘ Azazaan ’ reż. Prashant’a Chadha- opowiadała ekipa z Alwernia Studio.
Jak się okazuje udało się przekonać ekipę filmową z Indii do Krakowa, który konkurował ze stolicą Czech- Pragą.
Pomimo ciągłego braku ulg podatkowych w naszym kraju mamy jednak dużo do zaoferowania plus całe zaplecze post produkcyjne Alwerni. Mimo wielu różnic kulturowych i światopoglądowych, które nie ułatwiały zawsze zadania współpraca przebiegła sprawnie a efekt można było obejrzeć podczas zamkniętego oczywiście ‘ pokazu w kinie Ars.







Na który z festiwali wysłać swój film i na którym zdecydować się go pokazać, aby został zauważony a nie zginą w tłumie o tym opowiadali David Kwok i Maria Łętowska.







Zagadnienia koprodukcji i finansowania filmu przybliżyła nam Emily Gotto.





A poniedziałkowy dzień warsztatów zamkną bardzo ciekawy Case study " Ki" prowadzony przez Leszka Dawida- reżysera i scenarzysty oraz Jarosława Kamińskiego montażysty.
Całe szczęście nie miałam okazji obejrzenia filmu ' Ki ' wcześniej, dlatego mogłam spojrzeć świeżym obiektywnym okiem. Przedstawiony został proces kreowania wyrazistej bohaterki i jej świata w odniesieniu do montażu. Przedstawione i opisane zostały ujęcia z filmu zarówno te, które możemy obejrzeć w gotowym filmie jak i te, które, z których zrezygnowano podczas montażu jak również te, które zostały zmienione w celu budowania napięcia i dodawania wyrazistości.
Ja z całym szacunkiem do twórców filmu, który zresztą bardzo mi się podoba nie do końca się zgadzam z podjętymi decyzjami. Wolałabym poznać Ki od tej złej strony nawet jeszcze bardziej a następnie stopniowo się do niej przekonywać i dążyć ją większą sympatią i zrozumieniem. Była by bardziej wyrazista, bo tak naprawdę to oni ona bardzo zła ani bardzo dobra matka i tak właśnie całe to budowanie postaci, o którym była mowa podczas spotkania jakoś gdzieś umknęło, o czym się przekonałam oglądając film. Może my kobiety mamy inne spojrzenie na świat a ja w szczególności.








W Pałacu pod Baranami o godz 15 odbyło się otwarte spotkanie z Volklerem Shlondorff'em 
Pamietajcie : "the most important is to take a picture in the right moment " 






Dobry moment wybrał na zrobienie filmu reżyser ' Honeymooner ' -Col Spector który udowodnił że jeśli się chce to nie czekając na dofinansowanie można samemu zrobić film w niecałe dwa tygodnie. Film z sekcji Nowe Kino Brytyjskie serdecznie polecam.


...swoją droga czy my kobiety naprawdę kochamy drani ;) ?...


Jeśli ktoś chce poczuć klimat i zobaczyć realia prowincji Albańskiej oraz rządzące w niej prawa 
to powinien się udać na film Joshua Marstona ' Przebaczenie krwi '.

15.04 OFF PLUS CAMERA dzień 3




Rozpoczęcie dnia filmem ' An Oversimplification of Her Beauty ' reż. Terrence Nance lub ' The Woman in the Septic Tank ' reż. Marlona River'a można porównać do wypici a posolonej kawy o poranku i to pod każdym względem.


Po takich nie strawnościach dobrym wyborem okazał się film  ' Sliver Tongues ' Simona Arthura z sekcji Slamdance zaskakujący pozytywnie i zaskakujący dokładnie i to do samego końca.


Dzień zakończony klasyką Andrzeja Wajdy zrekonstruowaną cyfrowo czyli ' Ziemia Obiecana ' w nowoczesnym wydaniu prawie 40 lat po premierze z udziałem reżysera i  odtwórców głównych ról: Daniela Olbrychskiego, Wojciecha Pszoniaka i Andrzeja Seweryna. Nie zabrakło również Bożeny Dykiel, Emilii Krakowskiej, a także Witolda Sobocińskiego, Jerzego Domaradzkiego, Adama Kopczyńskiego, Barbary Ptak, Michała Ratyńskiego, Macieja Putowskiego.














sobota, 14 kwietnia 2012

14.04 OFF PLUS CAMERA dzień 2



Na ten dzień wszyscy czekali no i się w końcu doczekali przyleciał do Krakowa Luc Besson.

Tłumy wielbicielek i wielbicieli oczekiwali na wielką gwiazdę światowego kina ojca m. in. Leona zawodowca. Która pojawiła się tuż po pokazie najnowszego dzieła ‘ The Lady ‘ w kinie Kijów. Film świetny nie ma co się zastanawiać, jeśli ktoś nie był koniecznie musi sobie zakreślić w programie i pamiętać o wcześniejszym pobraniu zerówki, bo ostatni pokaz w trakcie festiwalu odbędzie się 21.04 w kinie Mikro o 13:30.

Po pokazie odbyło się Q&A. Na pierwsze pytanie dotyczące sprzętu Luc Besson potwierdził, iż nie ważne jest, czym kręcisz ważna jest historia, która masz do pokazania. Mogliśmy się dowiedzieć np. jak Luc zarabiał kosząc trawę na kolejne mm taśmy filmowej, a oto muzyka, której ostatnio słucha :


 http://www.myspace.com/selahsuemusic/music/songs/raggamuffin-79315009

Eh… no tak, ale przyszła jednak chwila rozczarowania i pękła ta piękna magiczna pełna fascynacji chwila, bo chyba tak to jest z niektórymi gwiazdami, owacje na stojąco to lubią przyjmować, ale w zamian za to nawet sobie zdjęcia zrobić nie dadzą ku wielkiemu rozczarowaniu akredytowanych dziennikarzy i całej publiczności.





Nie doczekawszy się wydzielonych z zegarkiem w ręce 3 minut przeznaczonych na zdjęcia gwiazdy pobiegłam na film ‘ The Lie ’ Joshua Leonarda reżysera ‘ Hump Day, ‘ którego miałam przyjemność oglądać rok temu na festiwalu. Tegoroczny film również mnie nie zawiódł. Świetnie przedstawione opowiadanie T.C. Boyle’a. Po projekcji odbyło się Q&A na którym padły żenujące pytania w stylu ‘ czy takie zakończenie wynikało z braku pomysłu ‘ …no cóż niektórzy nigdy nie zrozumieją, że czasami lepiej nic nie mówić.




Jedno jest pewne film zdecydowanie polecam zwłaszcza, iż jest to ostatni film, w którym mamy przyjemność oglądać reżysera w roli głównej.

Zakończyłam 2 dzień festiwalu filmem z sekcji Geek Cinema - ‘Codependent Lesbian Space Alien Seeks Same ‘ reż. Madeleine Olnek. Film mocno off’owy  low budget, ale rozbawił mnie nieziemsko.



piątek, 13 kwietnia 2012

13.04. OFF PLUS CAMERA 2012 dzień 1





Zastanawiam się czy to kwestia magicznej daty - piątek 13 tego, ale...
Pierwszy dzień festiwalu trochę mnie zaskoczył, powoli odnoszę wrażenie, iż tegoroczna edycja festiwalu jest opętana chmurą wielkiego chaosu.

Festiwal, który zawsze był dla ludzi nagle staje się coraz mniej dostępny a system komputerowy stworzony przez wielkie mózgi informatyków oraz regulamin rzuca kłody pod nogi. Obowiązkowo bez wyjątków każdy podkreślam każdy nawet akredytowany musi pobierać bilet zerowy na seans jednak system uniemożliwia wydrukowanie zerówek na filmy, które są wyświetlane z małym odstępem czasowym pomiędzy. Galę otwarcia i zamknięcia po raz pierwszy w historii festiwalu są dla oficjeli, którzy zostali zaszczyceni imiennym zaproszeniem reszta filmowców z akredytacjami może się pocieszać jedynie relacjami. Trochę to smutne biorąc pod uwagę wspomnienia z poprzednich edycji festiwalu, kiedy galę odbywały się w kinie Kijów i były to okazje do miłych spotkań połączonych z filmem.

Wybrałam dość nietypowy repertuar pierwszego dnia. Na pierwszy ogień poszedł film " Invisible" Reż.: Michala Aviad'a na podstawie, którego stwierdzić mogę, że nie przemawia do mnie klimat kina Izraelskiego a może inaczej po prostu nie poruszyła mnie aż tak bardzo pokazana historia ani sposób, w jaki ją przedstawiono, co wsunie na jedno wychodzi. Szkoda zapowiadał się nie złe a może ja miałam za wysokie oczekiwania?

Drugim filmem, który planowałam obejrzeć był ”Pink Saris” w reż., Kim Longinotto jednak przesympatyczna Pani bileterka z Alchemii nie wpuściła mnie na seans twierdząc, iż naruszyłoby to regulamin, który zakazuje wpuszczania na seanse spóźnialskich pow. 5 min. No cóż mój zegarek w telefonie wskazywał 18: 38 czasu polskiego, co oznaczało 8 min. Trudno najwyraźniej w rodzinie tej pani są mocno zaszczepione i kultywowane czasy głębokiej komuny. Szkoda, bo tacy ludzie nie powinni obsługiwać festiwalu. Słabą wizytówkę festiwalu wystawiają gościom z zagranicy.






Na szczęcie końcówkę pierwszego dnia festiwalu spędziłam w kinie Mikro. Powiem tak…Są takie filmy, których obraz potrafi nas tak oczarować, że wtedy fabuła idzie drugim planem. Mowa o „ Rampart „ w reż. Orvena Movermana. Gorąco polecam.